Pho, bun bo hue i bun cha: czym się różnią + przepis na domowe pho

Zdjęcie: Pho, bun bo hue i bun cha: czym się różnią + przepis na domowe pho

W skrócie: pho (phở) to zupa z północy Wietnamu na klarownym bulionie wołowym aromatyzowanym anyżem, cynamonem i opieczonym imbirem, z płaskim makaronem ryżowym. Bun bo hue (bún bò Huế) pochodzi z Hue w środkowym Wietnamie: bulion jest ostry, z trawą cytrynową i fermentowaną pastą krewetkową, a makaron gruby i okrągły. Bun cha (bún chả) to w ogóle nie zupa, tylko grillowana wieprzowina z zimnym makaronem i sosem do maczania. Niżej porównanie i przepis na domowe pho.

Pho, bun bo hue i bun cha — porównanie

CechaPho boBun bo hueBun cha
Regionpółnoc (Hanoi), dziś cały krajHue, środkowy WietnamHanoi
Formazupazupagrillowane mięso + makaron + sos
Bulion / soswołowy, klarowny, korzennywołowo-wieprzowy, ostry, czerwonynước chấm: sos rybny, cukier, limonka/ocet, czosnek, chili
Przyprawyanyż, cynamon, goździki, kolendra (nasiona), czarny kardamon, opieczona cebula i imbirtrawa cytrynowa, pasta krewetkowa mắm ruốc, chili, annato (kolor)marynata z sosu rybnego, cukru, szalotki, czosnku
Makaronpłaski bánh phởgruby, okrągły búncienki bún, podawany na zimno
Mięsosurowa polędwica parzona bulionem, mostek, czasem kurczak (phở gà)goleń wołowa, golonka wieprzowa, często chả lụa (pasztet wieprzowy)kotleciki z mielonej wieprzowiny i boczek z grilla
Dodatkiszczypior, kolendra; na południu też kiełki, bazylia tajska, limonka, hoisinkwiat bananowca, mięta, kiełki, limonkasałata, zioła, czasem sajgonki

Pho z Hanoi a pho z Sajgonu

Pho narodziło się na północy na początku XX wieku i trafiło na południe z falą migracji po 1954 roku. Wersja z Hanoi jest oszczędna: czysty bulion, dużo szczypioru, mało dodatków, na stole ocet z czosnkiem i chili. W Sajgonie (Ho Chi Minh) bulion bywa słodszy, a obok miski dostajesz talerz kiełków, bazylii tajskiej, limonki i papryczek oraz sosy hoisin i sriracha. Na północy sosy dolewane do miski uchodzą za psucie bulionu, na południu są normą.

Bun bo hue — co daje mu charakter

  • Trawa cytrynowa — całe, rozbite łodygi gotowane w bulionie i drobno siekana w oleju chili.
  • Mắm ruốc — fermentowana pasta z drobnych krewetek. Rozpuszcza się ją w wodzie, odstawia, aż osad opadnie, i dodaje do bulionu tylko klarowną część. Pachnie bardzo intensywnie, ale w zupie daje głębokie umami.
  • Olej sate — chili, czosnek, szalotka i trawa cytrynowa smażone w oleju z annato. To on barwi powierzchnię zupy na czerwono-pomarańczowo.
  • Mięso — goleń wołowa (bắp bò) i golonka wieprzowa (giò heo), gotowane w bulionie do miękkości; w Hue także kostki z krwi wieprzowej.

Zupa jest ostrzejsza i bardziej słona niż pho. W polskich sklepach azjatyckich mắm ruốc i gruby makaron bún są zwykle dostępne; jeśli nie ma pasty, część osób daje sos rybny, ale smak będzie łagodniejszy i mniej „krewetkowy”.

Bun cha — dlaczego to nie zupa

Bún w nazwie oznacza okrągły makaron ryżowy, nie zupę. W bun cha makaron, zioła i sałatę podaje się osobno, a grillowane na węglu kotleciki wieprzowe i plastry boczku pływają w miseczce z rozcieńczonym, słodko-kwaśnym sosem nước chấm. Każdy kęs makaronu macza się w sosie z mięsem. To typowy obiad w Hanoi.

Domowe pho bo — przepis

Na 4 duże miski. Bulion gotuje się 5–6 godzin, ale pracy jest niecała godzina. Można go zrobić dzień wcześniej.

Składniki

  • 1,5–2 kg kości wołowych (szpikowe, ogon, kości z chrząstką)
  • 500 g mostka wołowego
  • 2 duże cebule
  • 80 g imbiru
  • 4 gwiazdki anyżu
  • 1 laska cynamonu
  • 4 goździki
  • 1 łyżka nasion kolendry
  • 1–2 strąki czarnego kardamonu (opcjonalnie)
  • 3–4 łyżki sosu rybnego
  • 1 łyżka cukru (najlepiej trzcinowego lub kryształków cukru kamiennego)
  • sól do smaku
  • 400 g płaskiego makaronu ryżowego (bánh phở)
  • 250 g polędwicy lub ligawy wołowej, schłodzonej i pokrojonej w bardzo cienkie plastry
  • do podania: szczypior, kolendra, cebula w piórkach, limonka, chili; opcjonalnie kiełki fasoli i bazylia tajska

Przygotowanie

  1. Blanszowanie. Kości zalej zimną wodą, zagotuj i gotuj 10 minut. Odlej wodę, kości i garnek opłucz. Dzięki temu bulion będzie klarowny.
  2. Opiekanie. Cebule (w łupinach) i imbir opiecz nad palnikiem, na suchej patelni lub pod grillem piekarnika, aż skórka mocno zbrązowieje. Zdejmij przypalone łupiny.
  3. Gotowanie. Kości, mostek, cebulę i imbir zalej ok. 5 litrami zimnej wody. Doprowadź do wrzenia, zbierz szumowiny i zmniejsz ogień tak, by bulion ledwo mrugał. Nie przykrywaj szczelnie i nie mieszaj.
  4. Mostek wyjmij po ok. 2 godzinach, gdy zmięknie, i włóż do zimnej wody, żeby nie ściemniał.
  5. Przyprawy. Anyż, cynamon, goździki, kolendrę i kardamon upraż na suchej patelni do zapachu, zawiąż w gazie lub woreczku i włóż do bulionu na ostatnią godzinę gotowania. Za długo gotowane przyprawy robią bulion gorzkawym.
  6. Doprawianie. Przecedź bulion, dodaj sos rybny, cukier i sól. Bulion ma być wyraźnie słony, bo makaron i mięso go rozcieńczą.
  7. Podanie. Makaron przygotuj wg opakowania i rozłóż do misek. Dodaj plastry mostka i surowej polędwicy, zalej wrzącym bulionem — surowe mięso zetnie się w misce. Posyp szczypiorem, kolendrą i cebulą; limonkę i chili podaj osobno.

Najczęstsze błędy przy bulionie

  • Mętny bulion — pominięte blanszowanie kości albo gotowanie na dużym ogniu.
  • Płaski smak — za krótko (poniżej 4 godzin) albo cebula i imbir nieopieczone.
  • Gorzki posmak — przyprawy gotowane od początku lub przypalone przy prażeniu.
  • Za słaby bulion w misce — doprawiony „na łyżkę”, a nie z zapasem na makaron.

Najczęstsze pytania

Czym różni się pho od bun bo hue? Pho ma łagodny, korzenny bulion wołowy i płaski makaron. Bun bo hue jest ostre, z trawą cytrynową i pastą krewetkową, z grubym okrągłym makaronem i dodatkiem wieprzowiny.

Czy pho da się zrobić szybciej? W szybkowarze bulion z kości gotuje się ok. 1,5 godziny. Wychodzi dobry, choć zwykle mniej klarowny. Wersja na gotowym bulionie z kostki nie będzie smakować jak pho.

Czy jest wegetariańskie pho? Tak, phở chay gotuje się na bulionie z opieczonych warzyw (cebula, imbir, rzodkiew daikon, marchew) i grzybów shiitake z tymi samymi przyprawami, z tofu zamiast mięsa. Smak jest inny niż w wersji wołowej, ale przyprawy pozostają te same.

Udostępnij: Facebook Twitter
Ten artykuł powstał przy wsparciu technologii AI.
Dorota Stępień

Dorota Stępień

Profil tematyczny serwisu Smaki Świata

Dorota Stępień to profil tematyczny serwisu Smaki Świata, a nie osoba. Pod tym podpisem publikujemy artykuły z działów „Kuchnie Azji”, „Kuchnie Europy Wschodniej” i „Kuchnie Bliskiego Wschodu i Morza Śródziemnego”. Teksty przygotowuje model językowy, a przed publikacją przechodzą automatyczne kontrole opisane na stronie „O nas”. Za podpisem nie stoi specjalista z uprawnieniami zawodowymi — przy decyzjach dotyczących zdrowia, prawa, pieniędzy lub instalacji skonsultuj się z fachowcem.

Czy ten artykuł był pomocny?
Bądź pierwszy!

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz